top of page
architekci logo blog.png
  • Anna

Czy taniej zawsze znaczy taniej?

Zaktualizowano: 19 sty

Witajcie.

Zapraszamy dzisiaj do przeczytania tego wpisu ludzi o bujnej wyobraźni.

Wyobraźcie sobie, że chcecie kupić jakiś sprzęt AGD. Nie najtańszy, ale też nie całkiem drogi. Ekspres do kawy na przykład. Ilu z Was zdarzyło się dokonać takiego zakupu spontanicznie, niemalże „z ulicy”? No właśnie, chyba niewielu. Prawdopodobnie przed zakupem czytacie, sprawdzacie, porównujecie ceny i opinie. I wreszcie jest- ten jeden wymarzony, w dobrej cenie ekspres. Pierwsza kawa- jak pachnie? Jak smakuje? Czy spełniła Wasze oczekiwania? Czy system spieniania mleka dobrze działa? Czy trzeba się napracować przy przygotowywaniu wymarzonego napoju? Czy nie żałujecie, że zapłaciliście więcej, niż za kawiarkę lub zwykły ekspres przelewowy? Jesteśmy niemal pewni, że smak kawy i jakość serwisu warte były swojej ceny. Jeśli jeszcze nie trzeba dużo po jej przygotowaniu sprzątać to już w ogóle ideał.

A teraz wyobraźcie sobie coś, z czym my zmagamy się niemal na co dzień. Wyobraźcie sobie, że chcecie wybudować dom. Wybieracie architekta „z ulicy”? Czym kierujecie się przy wyborze? Ile opinii przeczytaliście?

Co wiecie o koniecznej zawartości projektu architektonicznego?

Czy sprawdzacie, jakie są elementy niezbędne do przygotowania pełnej dokumentacji?

Czy po rozmowie z architektem wiecie, że dobrze wysłuchał tego, o co Wam chodzi?

Czy ma dobry „serwis”- legalne oprogramowanie, pracowników, którzy przeleją do tego oprogramowania wspólnie stworzoną koncepcję, obsługę aż do uzyskania pozwolenia na budowę, a może dalej, do odbioru w nadzorze budowlanym?

Czy musicie „po nim sprzątać”- naprawiać błędy, chodzić po urzędach, zajmować się sprawami, na których nie musicie się znać?

I ostatnie: czy naprawdę zasugerujecie się tylko ceną? Naprawdę?

Jeśli w przypadku ekspresu warto odrobinę dopłacić, to co dopiero w przypadku czegoś, co zmieni życie- statystycznie budujemy dla siebie jeden dom w życiu. Nie, nie chodzi o to, żeby dla zasady szukać najdroższego projektu. Trzeba jednak wiedzieć, co składa się na cenę i jak to się potem przełoży na efekt końcowy. Czasem droższy projekt oznacza ostatecznie lepszą optymalizację kosztów.

Jeśli dobry (najczęściej droższy) konstruktor dobrze przeliczy konstrukcję może to oznaczać oszczędności na materiałach budowlanych rzędu nawet kilkunastu tysięcy złotych! Zwłaszcza przy dzisiejszych cenach…

A jeśli chodzi o czas - ile chcielibyście go dostać poświęconego przez architekta? Nie ma co się oszukiwać, w przypadku kiedy cena za dokumentację miałaby być niska, na czymś trzeba oszczędzić. I zazwyczaj jest to „czas”, bo w usługach to on jest jednym z najdroższych aktywów. Jeśli ktoś nie będzie miał czasu na przemyślenie najważniejszych rozwiązań, raczej będziecie się potykać o wystające schody, korytarze będą przerośnięte, a przestrzeń nieustawna. A miało być dzieło życia…

Jasne, że nie jest to reguła, siedzenie nad tematem w nieskończoność nie jest gwarancją sukcesu. Ale realnie jest znacznie większe prawdopodobieństwo, że efekt poświęconego czasu będzie kilkukrotnie lepszy.

Istnieje stare dobre porzekadło: taniej znaczy drożej. Nie zawsze się z nim zgadzamy i staramy się nie dobijać naszych potencjalnych klientów ceną. Nie możemy jednak zgodzić się na to, żeby obniżać cenę znając wartość naszych projektów. Wiemy, że sprzedajemy „bardzo dobre ekspresy do kawy”.

W kolejnych wpisach pokażemy Wam, co tak naprawdę w projekcie kosztuje.

Co musi się w nim znaleźć, byście nie mieli potem kłopotów z „serwisem”.

A jeśli już teraz chcecie się dowiedzieć o tym zagadnieniu więcej- piszcie, dzwońcie, zaglądajcie do naszych biur.


Nikt z nas nie lubi się czuć oszukany, prawda?


37 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
©2023 Krzysztofiak&Babiak Architekci Sp. z o.o.™. All rights reserved.
logo mega.png

WYKONANE PRZEZ

MEGAPROJECTS.PL

bottom of page